Jakie buty na lato?

Lato to pora roku, w której możemy pozwolić sobie na zupełną ekstrawagancję, jeśli chodzi o buty letnie. Możemy bawić się kolorami, odsłaniać różne partie stóp i nie bać się, że po godzinie nasze palce będą albo przemarznięte albo przepocone.

Jeśli chodzi o trendy obuwnicze, sezon 2016 podzielić możemy na nowości i kontynuacje. Wśród nowości wyróżnić można przede wszystkim:

  • płaskie klapki typu mules
  • baleriny na obcasie
  • dodatki do sandałów typu frędzle, klamry

Klapki mules pojawiały się ostatnio w kolekcji Victorii Beckham i Aleksandra Wanga. Już w 2015 roku sama idea klapek zawładnęła światem mody, jednak sezon zeszłoroczny należał do wysokich modeli tego typu obuwia (klapki na grubszym obcasie). Szeroki skórzany przód zasłaniał już wtedy palce i część śródstopia, czasem odsłaniając jedynie małe fragmenty palców (ten ostatni eksperyment sprawdza się, nawiasem mówiąc, wyłącznie na nielicznych, wyjątkowo kształtnych stopach).

Klapki przyjęły się, jednak w liniach projektowanych na sezon 2016 zrezygnowano z obcasa. Na pierwszy rzut oka nowe modele mogą przypominać nieco buty szpitalne, jednak dobrane do odpowiedniego stroju – zaskoczą. Bardzo ładnie prezentują się zwłaszcza do zwiewnych spódnic i koronkowych, bieliźnianych sukienek.

Inną propozycją są baleriny na obcasie, które dzielą świat mody. Zdecydowanie, są one butami dla odważnych, wydają się bowiem tak osobliwe, jak trampki z obcasem, które też nie zostały przez wszystkich zaakceptowane. Zeszłoroczne pokazy tego rodzaju obuwia raczej nie wywołały furory, dopiero na początku 2016 prezentacje balerin mocniej rozbudowanych z przodu, z subtelnym, kwadratowym obcasem, podbiły serca części miłośniczek mody..

W lecie królować będą sandały mocno zdobione i kolorowe. Mile widziane są dopinki typu frędzle, korowe zapięcia, nietypowy obcas. Nawet buty szpilki – które wyparły w tym sezonie zeszłoroczne koturny – nie mogą być zbyt klasyczne. Pojawiają się na nich paski omotane na kostce, fragmenty koronki, motyw wstążeczki, a nawet cienkie łańcuszki luźno opierające się na odsłoniętej od góry stopie.

Jeśli z kolei chodzi o kontynuację, warto nie zapominać o leżących w naszej szafie butach typu:

  • trampki
  • sandały z dużą ilością pasków

Trampki stanowią element codziennego stroju, w lecie, jeśli tylko nie ma 30 stopni Celsjusza, idealnie sprawdzą się zarówno do wąskich, jak i rozkloszowanych spódnic czy sukienek. Sandały z dużą ilością pasków, ale za to bez klamer czy łańcuszków, spokojnie zastąpić mogą nam ozdobne dodatki sezonu 2016, jeśli tylko nie czujemy się do nich zbyt przekonane.

Makijaż na lato

Pamiętajmy, że makijaż i fryzura to integralne częścią mody. Oczywiście każda z nas ma swój codzienny make up do pracy, w którym czuje się najlepiej i jest w stanie wykonać go dokładnie tak damo, każdego dnia, pozostając nawet w stanie lekkiego uśpienia… W modzie casualowy design jednak to tylko dodatek do tego, co codziennie nie jest. Dotyczy to także makijażu!

Trendem, który utrzymuje się od zeszłych sezonów i jak na razie nie zamierza ustępować, to zdecydowanie trend za mocno zarysowane usta. Wprawdzie na pokazach niektórych projektantów, na przykład Dereka Lama, wargi są podkreślone bardzo naturalnym kolorem, ale nie oznacza to, że pomadki intensywne nie królują na wybiegach. Warto od czasu do czasu pozwolić sobie na mocne pomalowanie ust do pracy. Należy jednak pamiętać przy tym, że przy kolorach typu karmin, bordo czy nawet brąz, oczy pozostawić należy albo nieumalowane albo lekko przyciemnione cieniem w naturalnym kolorze, niewiele ciemniejszym od skóry.

Jeśli chodzi o makijaż oczu, wciąż utrzymuje się wśród chętnie widywanych stylów smoky eys à la new grange. Wiele kobiet maluje wtedy usta w sposób neutralny, ale za to zostawia sobie nieco grubsze, przyciemnione kredką brwi. Niektórzy nazywają ten styl stylem Carine Roitfeld, od nazwiska byłej naczelnej magazynu Vogue – właśnie z uwagi na rozpoznawalną u stylistki dużą ilość ciemnego cienia i lekko „zarośniętych” brwi. Smoky eyes to propozycja dla tych pań, które są pewne, że w tak specyficznym looku będą czuły się dobrze.

Eyeliner może być jednak wykorzystany do równie modnego trendu, jakim są cienkie kreski na górnych powiekach, lekkim łukiem podnoszące je do góry albo smoky eyes w odcieniach bardziej metalicznych, dla których czerń jest tylko dodatkiem.

Żeby było ciekawiej i nietypowo, najmodniejszym w tym sezonie kolorem cienia będzie… niebieski. Dla odważnych warto zaproponować połączenie niebieskości (na górnych powiekach) z bardzo delikatną żółcią na dolnych. Choć jest to makijaż raczej na imprezę, warto mimo wszystko uważniej wziąć pod lupę proponowany niebieski. Absolutnie nie można do niego czernić zbyt grubo rzęs – wystarczy jedno pociągnięcie!

Ponadczasowym trendem, który widoczny staje się właśnie w okresie wiosenno-letnim jest tak zwany „make no make up”. Jest to paradoksalnie jeden z trudniejszych makijaży. Rezygnacja z mocno podkreślonych ust, kresek oraz cieni sprawia, że perfekcyjnie musimy posługiwać się różem, podkładem i korektorem. Rozwiązanie naturalne przynosi niespodziewane efekty! Do białej, fal bankowej bluzki i lekko przetartych dżinsów będzie rozwiązaniem idealnym.